6 komentarzy do “Paweł Jan Wiśniewski – kandydat do Rady Miejskiej”
Wszystko ładnie, pięknie – tylko to nie są możliwości pojedynczego radnego. Co więcej – w sprawie niektórych zgłoszonych tu postulatów toczy się już postępowanie, a i budżet nie jest z gumy.
Skoro to nie są możliwości radnego, to po co są oni w ogóle wybierani? Co do postulatów, to mogą one trwać latami, dopóki urzędnicy się nie ruszą to postępowania będą trwać wiecznie. Budżet nie jest z gumy, ale czytanie ze zrozumieniem nie boli – „Większość tych propozycji można było już zrealizować w ramach funduszy europejskich”.
Postulaty mogą trwać latami, a kiedy kończą się dofinansowania z UE? Czytanie, czytaniem. Rozumienie czytanego tekstu o ból głowy nie przyprawi. Co to znaczy, że można było zrealizować? Jak rozumiem kandydat ma w zasobie swych zacnych umiejętności cofanie czasu. No i beztroskę optymizmu, skoro uważa, że 14 radnych zgodzi się na karkołomny dla budżetu i ich opinii pomysł wykupienia parku. Mrzonki, mrzonki i jeszcze raz mrzonki. W dodatku brak fundamentalnej wiedzy o działaniu samorządu.
Może i karkołomny, ale cały teren starej cukrowni, który mógłby być wizytówką naszego miasta, przecież został sprzedany w ręce prywatne… Kto za to wziął pieniądze, kto za to odpowiada i kto ma z tego korzyści? Jak to możliwe, że zabytki są sprzedawane w ręce prywatne i niszczeją? Ten pseudo skwerek nawet się nie umywa do tego parku. Kto pamięta spacery w tym miejscu ten wie. Z tego co mi wiadomo, to ww. kandydat otrzymał pamiątkowy medal z okazji 25. rocznicy miasta za funkcję radnego w latach 1994-1998 więc jakaś wiedza jest ;).
Glinojeck był zawsze trudy do wspólnych działań na rzecz miasta. Sąsiednie Gminy nas wyprzedzają. Dlatego trzeba zmienić radnych, którzy zmienią ta rzeczywistość.
Mieszkańcy Glinojecka widzą,że od lat tylko corocznie kupowane kwiatki, a Glinojeck zostaje w tyle w porównaniu z sąsiednimi gminami i miastami. Czas na wymianę tak burmistrza,jak wszystkich radnych i tylko wtedy nadzieja na ruszenie do przodu.
Wszystko ładnie, pięknie – tylko to nie są możliwości pojedynczego radnego. Co więcej – w sprawie niektórych zgłoszonych tu postulatów toczy się już postępowanie, a i budżet nie jest z gumy.
Skoro to nie są możliwości radnego, to po co są oni w ogóle wybierani? Co do postulatów, to mogą one trwać latami, dopóki urzędnicy się nie ruszą to postępowania będą trwać wiecznie. Budżet nie jest z gumy, ale czytanie ze zrozumieniem nie boli – „Większość tych propozycji można było już zrealizować w ramach funduszy europejskich”.
Postulaty mogą trwać latami, a kiedy kończą się dofinansowania z UE? Czytanie, czytaniem. Rozumienie czytanego tekstu o ból głowy nie przyprawi. Co to znaczy, że można było zrealizować? Jak rozumiem kandydat ma w zasobie swych zacnych umiejętności cofanie czasu. No i beztroskę optymizmu, skoro uważa, że 14 radnych zgodzi się na karkołomny dla budżetu i ich opinii pomysł wykupienia parku. Mrzonki, mrzonki i jeszcze raz mrzonki. W dodatku brak fundamentalnej wiedzy o działaniu samorządu.
Może i karkołomny, ale cały teren starej cukrowni, który mógłby być wizytówką naszego miasta, przecież został sprzedany w ręce prywatne… Kto za to wziął pieniądze, kto za to odpowiada i kto ma z tego korzyści? Jak to możliwe, że zabytki są sprzedawane w ręce prywatne i niszczeją? Ten pseudo skwerek nawet się nie umywa do tego parku. Kto pamięta spacery w tym miejscu ten wie. Z tego co mi wiadomo, to ww. kandydat otrzymał pamiątkowy medal z okazji 25. rocznicy miasta za funkcję radnego w latach 1994-1998 więc jakaś wiedza jest ;).
Glinojeck był zawsze trudy do wspólnych działań na rzecz miasta. Sąsiednie Gminy nas wyprzedzają. Dlatego trzeba zmienić radnych, którzy zmienią ta rzeczywistość.
Mieszkańcy Glinojecka widzą,że od lat tylko corocznie kupowane kwiatki, a Glinojeck zostaje w tyle w porównaniu z sąsiednimi gminami i miastami. Czas na wymianę tak burmistrza,jak wszystkich radnych i tylko wtedy nadzieja na ruszenie do przodu.